ALBANIA i jej archeologiczna perła – Butrint. Czy warto?

Albania Butrint – gdzie to jest?

Na południu Albanii, tuż przy greckiej granicy, ok. 20 km na południe od kurortu Saranda leży archeologiczna perła Albanii – Butrint. Wyjątkowo położony, na wzgórzu z trzech stron otoczonym wodą park archeologiczny to niezwykłe połączenie zabytków i przyrody, które robi naprawdę niesamowite wrażenie. Jest tu tak przyjemnie, że z pewnością spodoba się także osobom mniej zainteresowanym historią. Poza wartością historyczną – od 1992 r. znajduje się na liście UNESCO, miejsce to, wraz z otaczającymi je bagnami, jeziorem, w którym hodowane są pyszne małże i zatoką ma wyjątkową wartość przyrodniczą. Jest jednym z najważniejszych obszarów różnorodności biologicznej w Albanii, objętym ochroną w ramach Parku Narodowego i Konwencji RAMSAR, chroniącej kompleksy wodno-bagienne, będące bogatym siedliskiem fauny i flory. Dla porównania w Polsce takim terenem są Bagna Biebrzańskie, w Rumunii Delta Dunaju. Ten walor jest jednocześnie zagrożeniem dla tego pięknego zabytku, ponieważ teren na półwyspie jest podmokły, poziom wody podnosi się i zabytki są częściowo podtapiane. 

Jak dotrzeć?

Można dotrzeć tu własnym samochodem jeśli tak zamierzasz dotrzeć do Albanii, możesz też połączyć to z pobytem/zwiedzaniem Grecji. Aktualnie możesz też stosunkowo niedrogo przylecieć do Albanii na zorganizowane wczasy. Bardzo popularną możliwością, z której ja również skorzystałam jest prom z pobliskiej greckiej wyspy – Korfu. Promem lub wodolotem dopływasz wówczas do nadmorskiego kurortu Saranda, a stamtąd lokalnym busem. O połączeniach między Korfu i Albanią pisaliśmy TUTAJ.

Czy warto?

Warto. Co ważne, to miejsce spodoba się nie tylko pasjonatom starożytności, stanowisk archeologicznych i miłośnikom historii ogółem. Z racji tego wyjątkowego położenia wśród wody i zieleni, jest tu na tyle przyjemnie, że odnajdzie się również ktoś, kto za tzw. „kamieniami” nie przepada. To nadaje miejscu wyjątkowości. Poza tym, z racji trudnego tła historycznego, politycznego i związanych z tym uwarunkowań, nie przeprowadzono tu wątpliwej jakości rekonstrukcji. Jest autentycznie i różnorodnie, Butrint zapada w pamięci.

Archeologiczne pozostałości Butrintu odzwierciedlają różnorodność kultur, które tworzyły osadę – od założenia jej przez Ilirów, przez czasy greckie, rzymskie, bizantyjskie, weneckie, aż po okres panowania osmańskiego.  Osadnictwo trwało tu właściwie nieprzerwanie przez kilkanaście wieków, dziś wszystkie historyczne okresy współistnieją tu obok siebie.

Wg legendy Butrint został założony przez uciekinierów z Troi, swój rozkwit zapewnia jednak kultowi boga Asklepiosa. Badania archeologiczne dowodzą, że pierwsze osadnictwo w tym miejscu mogło rozwijać się już w VIII wieku p.n.e. jednak właściwe miasto powstało dopiero ok. IV wieku p.n.e. wraz z wybudowaniem tu świątyni Asklepiosa, uznanej za sanktuarium i centrum lecznictwa. Rozmiary miasta podwoiły się za panowania rzymskiego, kiedy to Butrint pełnił funkcje znaczącego portu.

Obecnie w skład całego kompleksu archeologicznego w Butrint wchodzą m in. świątynia Asklepiosa, ruiny amfiteatru na ok. 1500 osób, rzymskie termy, Prytanejon (starożytna siedziba władz miasta), Gimnazjon, pochodzące z V wieku n.e. Baptysterium, ruiny bizantyjskiej bazyliki oraz pozostałości murów miejskich. Moją szczególną uwagę zwróciło właśnie baptysterium za sprawą przepięknych, bardzo ładnie zachowanych mozaik (malutki fragment można też zobaczyć w ruinach świątyni), które dzisiaj ze względów bezpieczeństwa, w obawie przed podtopieniem i z braku środków na dalsze prace zostały przysypane piaskiem i tylko okazjonalnie są odsłaniane. Na potrzeby zwiedzania odsłania się niewielkie fragmenty. Co ciekawe , w czasach cesarstwa wschodniorzymskiego była to druga co do wielkości świątynia z chrzcielnicą, po kościele Hagia Sofia w Konstantynopolu, zaś tutejsze baptysterium, z racji usytuowania na termach, w chrzcielnicy miało ciepłą wodę :)

Co jeszcze? By nie zrazić się na wejściu, warto wiedzieć, że cena biletu wstępu dla obcokrajowca jest kilkakrotnie wyższa niż dla Albańczyka. Mi to nie przeszkadzało, ale są osoby, w których wywołuje to mieszane uczucia.

Relacje, informacje, poradniki mają za zadanie inspirować, ale przede wszystkim pomóc w planowaniu świadomych podróży. Ten i pozostałe wpisy są uzupełnieniem naszej codziennej pracy z Klientami. Jeśli podoba Ci się nasza praca, porady i życzysz sobie otrzymać możliwie kompleksowe informacje związane z wyjazdem – Dołącz do grona naszych stałych Klientów i wybierz się z nami na wakacje. Nie prowadzimy innej formy informacji turystycznej. 

Dołącz do nas na FB: https://www.facebook.com/Podrozezpomyslem.FamilyTours/

Zostaw lajk / komentarz jeśli uznasz nasz wpis za użyteczny. Dziękujemy :)

 

Comments

comments