MEKSYK – WIELKA KONKWISTA

FOTORELACJA

Za sprawą cudnej fotorelacji zabierzemy Was na gorącą i barwną fotowyprawę. Meksyk – Wielka Konkwista – 14-dniowy objazd po Meksyku kolorowy i radosny w obiektywie Marty i Jacka. Mieliśmy okazję odwiedzić wiele z tych miejsc, dlatego opatrzyliśmy ją swoim komentarzem, by przybliżyć je nieco bardziej niż suchy katalogowy opis wycieczki. Impreza jest naprawdę interesująca, różnorodna, niezapomniane wrażenia gwarantowane. Dziękujemy Jackowi i Marcie za wspaniałe zdjęcia :)

DZIEŃ 1

Zaczynamy od Jukatanu. Bezpośredni lot dreamlinerem do rajskiego Cancun, plaża, kąpiele, kolacja i czas na relaks przed intensywnym 2-tyg. tourem.

DZIEŃ 2

Prekolumbijska, założona przez Majów magiczna Chichen Itza. Jeden z siedmiu nowych cudów świata. Nazwa miasta oznacza mniej więcej „u źródeł Itza”, źródła ludu Itza, którego przedstawiciele założyli miasto wokół dwóch cenote – zbiorników wodnych. Jest ono splotem kultury i sztuki zamieszkujących je Majów i Tolteków. To także jeden z kluczy do zrozumienia kultury Majów i ich największe centrum rytualne. Ruiny znalazł pod koniec XIX w. archeolog amator. Najbardziej rozpoznawalną częścią kompleksu jest piramida schodkowa – świątynia Kukulkana (majański odpowiednik pierzastego węża) zwana El Castillo. El Castillo – choć jest stosunkowo mała, to stała się jedną z najbardziej znanych piramid świata. Jest niezwykle elegancka zapewne dzięki Toltekom, oszczędna w ornamentach, „gładka” i symetryczna. Niezwykłe są schody, które budowniczowie ulokowali ze wszystkich stron, choć zazwyczaj budowano je tylko z jednej. We wnętrzu piramidy odkryto kolejną, mniejszą, zbudowaną znacznie wcześniej. Znaleziono w niej czerwony tron w kształcie jaguara z oczami i cętkami wykonanymi z nefrytu. Piramidę wieńczy Świątynia Kukulkana – Pierzastego Węża, którego Aztekowie zwali Quetzalcoatlem.

Koniecznie trzeba zobaczyć również Świątynię Wojowników z figurą boga Chac Molla, ścianę trupich czaszek, Świątynię Tysiąca Kolumn, Świątynię Jaguara, El Caracol – zw. ślimakiem to nic innego jak obserwatorium astronomiczne, oraz największe na terenie Mezoameryki boisko do obrzędowej gry w piłkę czyli pelotę.

Kilka kilometrów od strefy archeologicznej czeka Was kąpiel jak żadna inna – w krasowej studni „cenote” Ik Kil z krystalicznie czystą wodą. Cenoty dość licznie występują na Jukatanie. Po całym dniu zwiedzania i kąpieli w cenote kierujemy się do Meridy, gdzie mamy nocleg wstępując po drodze do Izamal – „żółtego miasta” i smakując troszkę lokalnej kuchni. Jutro rano czeka nas coś bardzo przyjemnego…

DZIEŃ 3

Wyruszamy do Celestun, niewielkiej miejscowości rybackiej kultywującej ekoturystykę, znanej ze śnieżnobiałych dziewiczych plaż, połowów ośmiornic, doskonałych owoców morza, produkcji soli od dawien dawna i wspaniałego Rezerwatu Biosfery Celestun. Rezerwat jest schronieniem dla zagrożonych wyginięciem kilku gatunków żółwi morskich oraz 2 gatunków krokodyli, a także ostoją dla tysięcy ptaków. Magnesem przyciągającym tu turystów jest wielotysięczna kolonia różowych flamingów, które szczególnie upodobały sobie miejsce gdzie słone wody Zatoki Meksykańskiej mieszają się ze słodkimi wodami wpadającej do zatoki rzeki. Celestun to także obszar wspaniałych lasów namorzynowych (mangrowych), po których będzie okazja popływać.

Kolejnym punktem będzie centrum religijne Majów – Uxmal. Spotykamy tu może nie najbardziej estetyczną, ale chyba najciekawszą z piramid – Piramidę Czarownika. Jako jedyna o eliptycznej podstawie, dziwnym kształcie bo niecodziennie przebudowywana i zaokrąglonych rogach. Ponoć rogi zeszlifowano, by nie pokaleczył się o nie bóg wiatru.

DZIEŃ 4 i 5

Myślicie pewnie – tu ruiny, tam ruiny. Ale jak tu się nie zachwycać będąc w takim miejscu, wydartym dżungli, właściwie tylko częściowo bo skrywa ona jeszcze wiele tajemnic. I tak docieramy właśnie do jednego z najbardziej tajemniczych, nawet trochę kontrowersyjnych – ponoć zbudowali je kosmici ;) i nowoczesnych miast Majów – Palenque. Tutejsza sceneria jest niesamowita, przez wielu odwiedzających Meksyk, uważana za najpiękniejszą. Zaginione miasto Majów, opuszczone z nieznanych powodów jest jednym z najczęściej odwiedzanym stanowisk archeologicznych. Przepięknie położone przy strumieniu, w otoczeniu soczystej dżungli skrywającej ciągle części miasta.
Najcenniejszy obiekt kompleksu to Świątynia Inskrypcji, położona na szczycie 9 stopniowej schodkowej piramidy, zdobiona ponad 600 hieroglifami. Wejście było zasypane gruzem i głazami. Po 3 latach oczyszczania dokonano sensacyjnego odkrycia, bowiem znaleziono sarkofag jednego z władców miasta – Pakala ze wspaniałym reliefem i bogatą zawartością. Replikę tego grobowca można zobaczyć w Muzeum Atropologii w Mexico City. Warto się też wspiąć na Świątynię Krzyża, największą z trzech piramid, uwaga zejście do łatwych nie należy. Zobaczycie też Świątynię Słońca i przylegającą do Świątyni Inskrypcji Świątynię Czaszki, gdzie znaleziono grób Czerwonej Królowej z jadeitową maską i diademem.

Ciekawostką jest system wodociągowy niespotykany w innym miastach Majów. Pierwsza nazwa miasta to Lakamha czyli „wielka woda”, bardzo adekwatnie. Okazało się stosunkowo niedawno, w trakcie prowadzenia prac, że mieszkańcy Palenque byli na tyle zaawansowani technologicznie, ze potrafili wytworzyć sztuczne ciśnienie jak np. w fontannie czy … Budowali podziemne akwedukty, tamy, mosty, system kanałów. Nazwa Palenque została nadana przez hiszpańskiego misjonarza

Punktem obowiązkowym pobytu w Palenque jest też wizyta w Parku Narodowym Aqua Azul i tak też robimy.

DZIEŃ 6

San Juan Chamula – wioska Indian, potomków Majów -Tzotzil. Do dziś zachowali tradycyjny styl życia, uprawy roli i ubiór. Tu nie można robić zdjęć. Wreszcie czas na relaks na łonie natury. Kanion Sumidero! Wspaniała przyroda, niezapomniane widoki, skały wznoszące się czasem nawet na wysokość 1000 m, różne gatunki ptaków – kormorany, jastrzębie i orły.

DZIEŃ 7

Zaraz po śniadaniu ruszamy jedną z najpiękniejszych tras widokowych, prowadzącą przez góry Sierra Madre do serca kolorowego stanu Qaxaca. Po drodze odwiedzamy jeden z dwóch punktów obowiązkowych – starożytne Majańskie miasto – Mitla. Centrum religijne i nekropolia Misteków i Zapoteków, bardzo osobliwie zdobiona. Mitla słynie też z wyrobu narodowego alkoholu o nazwie Mezcal – z robakiem w butelce. Można powiedzieć, że jest przodkiem znanej na całym świecie tequili. Ale najbardziej zaskakuje klimat miasta. Tak wyobrażamy sobie Meksyk. Niesamowici ludzie, ciepli, otwarci, co rusz częstują mezcalem. Miasto czyste i zadbane, klimatyczne. Mnóstwo ciekawych smakołyków. Koniecznie trzeba odwiedzić targ w Mitli, warto spróbować nopalu czyli oczyszczonych z kolców mięsistych liści agawy . Jeśli marzy się komuś ciekawa pamiątka z Meksyku to również jest spore pole do popisu. Wieczorem spacer po kolonialnej starówce miasta Oaxaca.

DZIEŃ 8

Przed nami kolejne starożytne majańskie miasto i jednocześnie najstarsza strefa archeologiczna Meksyku – Monte Alban. Zaraz potem niesamowita kolonialna Puebla – Miasto Aniołów. Miasto zachwyca pięknem kolonialnych kamienic bajecznie rzeźbionych i co dla Puebli charakterystyczne zdobionych ceramiką. Zobaczcie Dom Lalek – Casa de los Muňecos dowcipna forma zemsty pewnego mieszczanina, który na jej elewacji umieścił karykatury ówczesnych rajców. Puebla to także miasto pikantnej czekolady, fantastycznych regionalnych słodkości, które możemy znaleźć na tzw. „cukierkowej ulicy”. Koniecznie należy też spróbować kurczaka lub indyka w czekoladowym sosie mole poblano. Można go też kupić w puszkach czy kartonach i przywieźć do Polski. Ale to nie to samo. Puebla to stosunkowo „młode” miasto, tętniące życiem, jest tu ok. 20 uniwersytetów. Poza tym także 70 kościołów. Koniecznie trzeba odwiedzić piękną miejską katedrę tuż przy zocalo, z najwyższą wieżą dzwonniczą w Meksyku. W każdym z nich spotkamy naszego papieża Jana Pawła II, pisaliśmy już kiedyś, że jest on dla Meksykanów niezwykle ważny, a Puebla znalazła się na trasie Jego pierwszej zagranicznej pielgrzymki.

DZIEŃ 9

Opuszczając Pueblę kierujemy się do pobliskiej Choluli. Piękny widok na Pueblę ze szczytu jednej z największych piramid świata, na szczycie której zbudowano kościół. Przy dobrej widoczności możemy zobaczyć 2 czynne wulkany Popocatepetl i Ixtacichuat. Na bazarze w Choluli handluje się „chapulines” – różnej wielkości suszonymi pasikonikami. Trzeba spróbować. Podobnie jak zobaczyć taniec Los volladores. Następnie Cuernavaca – miasto wiecznej wiosny. A wieczorem zasłużone all inclusive w Acapulco.

DZIEŃ 10

Acapulco jest zupełnie inne niż kurorty Jukatanu. Już trochę straciło swój dawny rozmach. Ale wspaniała woda, plaże, dużo aktywności na plażach wciąż gwarantują pełen relaks. Warto wybrać się wieczorem na la quebrada…

DZIEŃ 11

Z Acapulco kierujemy się w stronę stolicy. Po drodze jednak czeka na nas jedno z najpiękniejszych miasteczek Meksyku – Taxco – miasto srebra. Tutaj naprawdę każde zdjęcie wygląda jak pocztówka. Klimatyczne i malownicze jak żadne inne, z plątaniną wąskich wybrukowanych uliczek, po których jeżdżą garbusowe taksówki wygląda jak wycięte z bajki. Na każdym kroku przekonujemy się, że Meksyk to kraj garbusów. To tu zjechał z linii produkcyjnej ostatni egzemplarz. Charakterystycznym miejscem Taxco jest górujący nad głównym rynkiem kościół Santa Prisca w stylu neohiszpańskiego baroku wybudowany z różowego kamienia.

DZIEŃ 12

Miasto Meksyk – Mexico City – Ciudad de México – położone na wysokości 2240 m n.p.m. Jedno z największych miast świata. Szacuje się, że samo miasto liczy ok 9 mln mieszkańców, jednak nie jest to zwykłe miasto. To megapolis. Ogromy przyrost ludności i jej osiedlanie się na obrzeżach miasta spowodowało, że Mexico City mieści się w pierwszej trójce największych aglomeracji miejskich na świecie po Tokio i Seulu. Liczbę ludności megapolis szacuje się na 23-25 mln mieszkańców!

Dzisiejsze Mexico City powstało na ruinach Tenochtitlánu – miasta, które wg tradycji Aztekowie założyli w 1324 r. (wg azteckiego kalendarza) na jednej z bagnistych wysepek jeziora Texcoco. Mimo niewielkiej powierzchni wyspy Aztekowie tworzyli nowe miejsca do rozbudowy miasta, budując pływające platformy z sitowia i mułu z dna jeziora. Szybko rozbudowana wioska stałą się stolicą azteckiego imperium. Miasto składało się z 4 dzielnic, poprzecinanych kanałami z siecią utwardzonych ulic, a w 1519 r. kiedy do miasta wkroczyli Hiszpanie liczbę jego mieszkańców szacowano na znacznie ponad 100 tys. Było to największe miasto ówczesnego świata. Ostatecznie Hiszpanie zniszczyli miasto w 1521 r i na jego ruinach założyli miasto Meksyk. Po jeziorze nie ma dziś ani śladu, wciąż jednak możemy podziwiać zachowane w dł. 180 km kanały w Xochimilco – nazywane pływającymi ogrodami, stanowiące dziś południową dzielnicę Meksyku. Xochimilco to taka meksykańska Wenecja, w języku Indian oznacza „miasto kwiatów”. Są to pozostałości kanałów azteckich, które zwiedzamy z pokładu łodzi zwanej „trajinera”

DZIEŃ 13

Ciąg dalszy zwiedzania Mexico City i najbliższych okolic. Zaczynamy od Placu Trzech Kultur, następnie najświętsze miejsce obu Ameryk – Sanktuarium Matki Boskiej z Guadalupe, a na koniec Teotihuacan czyli „Tam gdzie ludzie stali się bogami”. To ruiny najstarszej metropolii powstałej na terenie obecnego Meksyku. Po 800 latach potęgi i dominacji kulturowej i ekonomicznej miasto nagle opustoszało, a przyczyny jego upadku i zaniku tak potężnej i tajemniczej cywilizacji do dziś nie są znane. Najwyższą budowlą na terenie całego kompleksu jest Piramida Słońca o wysokości 63 m. Wspiąć się na piramidę nie jest łatwo, jednak widok zapiera wdech w piersiach. Na szczycie znajduje się czakram.

DZIEŃ 14 – 16

Na zakończenie ostatnie dzień na cieszenie się słońcem, cieplutkim Pacyfikiem i piękną plażą. Wracamy do Polski.

Szukaj

Znajdź ofertę wyjazdu na tę wycieczkę.

Comments

comments