SYCYLIA – wyspa niezwykła z Rainbow Tours – opinia

Sycylia - wyspa niezwykła - opinia na temat wycieczki objazdowej Rainbow Tours

Tegoroczne wakacje rozpoczęłam wycieczką objazdową pt. „Sycylia – wyspa niezwykła” z biurem podróży Rainbow. Program zakładał objazd całej wyspy w niespełna 7 dni. Uzbrojona w wiedzę z różnych turystycznych forów 23 czerwca wylądowałam na lotnisku w Katanii. Przelot – trzygodzinna drzemka, ponieważ odbywał się w godzinach nocnych, nie zdążył mnie zmęczyć. Krótki, bo 30-o minutowy transfer do hotelu Biancaneve odsłonił pierwsze atrakcje wyspy- niezwykły krajobraz wulkaniczny i liczne kratery Etny. Miejscowość Nicolosi, w której znajdował się pierwszy hotel okazała się być typowym sycylijskim, klimatycznym  miasteczkiem, niestety oddalonym od hotelu o jakieś 20 minut marszu w dół i 35 minut z powrotem. Wizyta w centrum jednak była konieczna, ponieważ świetnie wprowadzała w obyczajowość mieszkańców Sycylii i odsłoniła prawdziwe, niezwykłe dla nowoczesnej kultury Zachodu tzw. dolce far niente. Spacery po leniwym, gorącym Nicolosi to zdecydowanie atrakcja dla kogoś, kto lubi podglądać, jak toczy się życie miejsca, które jest przecież nie tylko miejscem turystycznym. Cztery noclegi spędzone w hotelu Biancaneve zmuszały do wieczornych eskapad do miasteczka, ponieważ oprócz hotelowego basenu, w Biancaneve nie ma dosłownie nic, co pozwoliłoby uatrakcyjnić wieczory po zwiedzaniu. A zaczęło się ono poranną wycieczką na Etnę. Wczesna wizyta na wulkanie pozwoliła na odkrywanie jego tajemnic prawie w pojedynkę. Księżycowy krajobraz, wspaniały również z wysokości 2500 m n.p.m. (wjazd na 3 tyś. kosztuje aż 68 euro!), zapada głęboko w pamięci i jest źródłem wielu estetycznych przeżyć. Kulturowych wrażeń dostarcza tego dnia wizyta  w zawieszonej na skałach Taorminie. Antyczny teatr jest wyjątkowy ze względu na swoje położenie. Widoki są naprawdę spektakularne. Samo miasteczko urocze, kolorowe i bardzo turystyczne. Kto lubi śródziemnomorskie klimaty, nie zawiedzie się. Dzień kończy wizyta w Wąwozie Alcantara. Chłód górskiej rzeki i cień padający od wysokich skał spowodowały, że szybko zapominałam o skwarze, który towarzyszył mi od rana.

Trzeci dzień, bardzo rekreacyjny to rejs na Wyspy Liparyjskie. Wyspa Lipari przyjemna, za to Vulcano, wręcz spektakularna w swojej naturalnej brzydocie. Dla samego rejsu jednak warto skorzystać z tej wycieczki, ponieważ w jego trakcie widoki są piękne i niezapomniane.

Kolejne punkty programu są jakościowo mocne i logicznie prezentowane. Poranna wizyta w Katanii pokazała wielkomiejską, zabytkową, oryginalną architekturę, w murach której toczy się normalne współczesne życie. Targ wspaniały, bogaty i kolorowy. Katańczycy głośni i serdeczni. Syrakuzy ze swoim Parkiem Archeologicznym , teatrem i staromiejską zabudową na wyspie Ortiga może nie powalają, ale pokazują skomplikowane i często dramatyczne dzieje wyspy. Barokowe, stylowo spójne Noto przypomina bardziej muzeum niż żywe miasto, ale kościoły naprawdę pierwszorzędne.

Piątego dnia zaplanowano wyprowadzkę z hotelu i przejazd przez centrum wyspy na zachodnie wybrzeże. Po drodze zwiedziliśmy willę rzymską z kapitalnie zachowanymi mozaikami, odsłaniającymi najbardziej intymne szczegóły życia starożytnych mieszkańców oraz Dolinę Świątyń w Agrigento. Wizyta w tych zabytkowych miejscach potwierdziła regułę, że kto chce oglądać świetnie zachowaną architekturę antyczną musi przyjechać właśnie na Sycylię.

Zakwaterowanie w nowym hotelu w Castelvetrano dało sposobność do zrobienia porządnych zakupów (nareszcie!), ponieważ hotel położony jest na obrzeżach miasta i podobnie jak poprzedni, oprócz przyjemnego widoku z tarasu niczego więcej nie oferuje.

Zachodnie wybrzeże oferuje za to moc atrakcji. Szósty dzień spędzamy głównie w średniowiecznym miasteczku Erice, do którego docieramy pokonując strome, górskie serpentyny odsłaniające widowiskowe pejzaże. Erice spokojne i w porównaniu do poprzednich miejscowości wręcz ascetyczne w swojej aranżacji. Średniowieczny duch przekonująco unosi się nad miastem i wprowadza klimat kontemplacji i zadumy. Z której szybko wyprowadza nas wizyta w winiarni w Marsali i możliwość degustacji wspaniałych marsalskich trunków.

Ostatni dzień to wisienka na torcie- wizyta w Palermo i Monreale. Zwiedzanie majestatycznych katedr w towarzystwie znakomicie przygotowanej merytorycznie pilotki pani Ani było prawdziwą przyjemnością.

Sycylia daje odwiedzającym dużo satysfakcji. Zaskakuje, porusza, i co dziwne zupełnie nie przytłacza swoją turystyczną, komercyjną odsłoną. Jest jednym z tych miejsc, do których  z całą pewnością należy wracać…

Kontakt

Ciekawa oferta?

Sycylia – wyspa niezwykła – 8 lub 15 dni • Taormina i groźna Etna • Syrakuzy i cytrynowa riwiera • Wulkaniczne wyspy Liparyjskie • Agrigento – Dolina Świątyń • Katania i Palermo • dla chętnych dodatkowy tydzień pobytu na Sycylii

Jesteś zainteresowany tym lub podobnym wyjazdem? Napisz do nas lub zadzwoń.

Comments

comments