KORFU – Czy warto? O wyspie słów kilka

Korfu – czy warto?

Wśród odwiedzonych przeze mnie wysp greckich Korfu zajmuje szczególne miejsce. Być może dlatego, że to właśnie od tej górzystej i bajecznie zielonej wyspy wiele lat temu zaczęła się moja grecka przygoda i zaraźliwe greckie „zboczenie”, które zostanie ze mną do późnej starości. Choć obiektywnie potrafię przyznać, że królową wysp greckich jest Kreta, to „coś” znalazłam właśnie tu na Morzu Jońskim. Byłam tu 2x (2008 i 2015, 2017) i z pewnością jeszcze wrócę. 

Korfu leży na Morzu Jońskim pomiędzy obcasem włoskiego buta a wybrzeżem zachodniej Grecji oraz Albanii, do której de facto ma najbliżej, bo w najwęższym miejscu tylko 2-3 km. Do Grecji lądowej ok. 5 km, a do Włoch ok. 100 km w linii prostej. Ja pierwszy raz przypłynęłam na Korfu z Wenecji linią MSC, rejs trwał około doby.

korfu czy warto

To COŚ, czyli co???

A choćby to, że wyspa jest bardzo zielona o każdej porze roku za sprawą milionów drzewek oliwnych i strzelistych cyprysów. Do tego jest górzysta, z ciekawymi formami skalnymi, mnóstwem grot i jaskiń i białych wapiennych klifów wcinających się w zielono – turkusowe morze. Dlatego Korfu przede wszystkim gwarantuje wspaniałe widoki nawet bezpośrednio z hotelowego tarasu. Miejscami nawet wybrzeże przypomina mi Capri.

Wybierając Grecję na wakacje podświadomie wyobrażasz sobie spalony słońcem krajobraz  białych greckich wiosek, domków z niebieskimi okiennicami, może wiatraków. Od razu uprzedzam, że na Korfu właściwie ich nie znajdziesz. Korfu to taki osobliwy mix o grecko-włoskim charakterze, z odmienną architekturą i kulturą. Korfiańczycy mają silne poczucie własnej odrębności. Tą odrębność zauważysz także w lokalnej kuchni, której OBOWIĄZKOWO, trzeba spróbować w tawernie. Mówię poważnie, bez tego wyjazd do Grecji się nie liczy i nawet jeśli masz w planach coś bardzo “budżetowego” naprawdę zachęcam, skoro zamierzasz pokonać tyle km.

Wisienką na torcie, nadającą wyspie ten osobliwy charakter jest moim zdaniem ujmujący i elegancki grecko-włosko-brytyjski mix miasta Korfu (gr. Kerkyra), stolicy wyspy. Bogata historia wyspy, która do Grecji należy dopiero od 1864 r. znalazła swoje odbicie w architekturze i atmosferze tego miejsca. Kilkusetletnie panowanie Wenecjan tak bardzo odcisnęło się architekturze stolicy, że kiedy tu zawitasz trudno będzie uwierzyć, że jesteś w Grecji. Eleganckie kamienice, z żaluzjowymi, kolorowymi okiennicami, wąskie brukowane uliczki, weneckie twierdze. To moje ulubione miejsce i w ogóle jedno z ulubionych miast na świecie.

Moje pobyty na Korfu zawsze miały miejsce wiosną, w maju, czerwcu, wrześniu czyli przed/po tzw. sezonie. Wówczas, mimo iż wyspa od dawna budzi zainteresowanie turystów  i jest jedną z pierwszych, na których zaczął się rozwijać ruch turystyczny wydaje się być ciągle mniej zadeptana, mniej komercyjna niż np. Rodos, Zakynthos. Miejscami nawet prowincjonalna i przez to autentyczna, ze swobodną grecką atmosferą.  Kiedyś przed laty zdarzyło mi się spotkać babcię na osiołku w jednej z małych korfiańskich wiosek, w Ipsos na straganie jakiś dziadek rozłożył się na swoich towarach i uciął drzemkę w czasie sjesty. To nie do pomyślenia w wielu kurortach i miejscach wakacyjnych.

Korfu mimo, że rozciąga się na długości tylko ok. 56 km i szerokości 10 do 30 km kryje w sobie naprawdę mnóstwo pięknych, kameralnych, pozbawionych turystycznego zgiełku zakamarków. Można tu być kilka razy, a i tak znajdzie się coś, co jeszcze zaskoczy.

Warto wiedzieć wybierając wakacje

Na pewno trzeba zwracać uwagę na pogodę. Wyspy Jońskie w stosunku do upalnej Krety, czy Rodos – Wyspy Słońca są położone dużo wyżej i w zupełnie innym klimacie. Charakteryzuje je duża liczba opadów, stąd ta ich cudowna zieloność. W maju na początku czerwca, a później we wrześniu i październiku mogą się jeszcze pojawiać deszcze. Choć przy obecnych zmianach pogodowych nie ma reguły, w tym roku w pierwszej połowie maja miałam idealne ok. 26°C, pełne słońce i ani kropli deszczu. We wrześniu także temperatury dopisują nawet do 31-31°C.

Wyspa jest generalnie spokojna, pomijając sezon wakacyjny w północnych miejscowościach wakacyjnych typu Sidari, Roda, Acharavi, gdy ulice zapełniają się rzeką turystów. Mimo to nie ma tu dużych dyskotek i zbyt wielu głośnych imprez. Wyjątkiem jest Kavos na południu wyspy, gdzie można mocno zaszaleć … nie polecam tego  miejsca rodzinom z dziećmi. Lepsze będzie pobliskie Lefkimi z bajecznie piaszczystą plażą lub Agios Georgios, Agios Georgios Argirades, Acharavi i kilka innych. Romantyczną scenerię i spektakularne widoki znajdziesz np. w Agios Gordios, Pelekas i pięknej Paleokastritsy, gdzie jednak jest zimna woda.

Do intensywnego zwiedzania najlepsza jest moim zdaniem północna część wyspy, z uwagi na fakt, że najciekawsze miejsca na wyspie mieszczą się w północnej i środkowej części, a Korfu jest bardzo górzyste i nawet niewielkie odległości pokonuje się w czasie większym niż mogłoby się to wydawać. Jeśli np. Wasz hotel jest oddalony od lotniska o powiedzmy 25-30 km nastaw się na minimum godzinny transfer. Często dystanse podane w km są mylące dla osób, które planują podróż z małymi dziećmi i zależy im na krótkim transferze z lotniska. Zwróć więc na to uwagę lub poradź się specjalisty :) Jeśli marzy Ci się błogie lenistwo, spokojne morze i długie piaszczyste plaże to wybierz południe.

Jeszcze jedno. Miejscowości na Korfu są trochę słabiej skomunikowane niż na Krecie, Rodos, Zakynthos. Do wygodnego i intensywnego zwiedzania polecam wypożyczenie auta. Bardzo średni koszt wypożyczenia samochodu w lokalnej wypożyczalni to ok. 30 EUR/dzień. Taniej jest, gdy wypożyczamy na min. 3 dni.

Służę poradą w wyborze hotelu na wakacje, jeśli zdecydujesz się na Korfu z naszym udziałem :)

Zapraszam na wirtualną wycieczkę po Korfu i jej największych atrakcjach, o których powiem w następnych “odcinkach”. Sprawdź pozostałe wpisy i zostaw lajk/komentarz jeśli nasze informacje odpowiedziały na jakąkolwiek z Twoich wątpliwości..

Marta

Comments

comments